Red square
Jesteś tu: Sponsoring > Eventy > Sezon 2010 - relacje > Hungaroring
18.5.2012 : 12:01 : +0200

Stańco liderem Grand Prix Polski

Po drugim i pierwszym miejscu w klasyfikacji WSMP podczas inaugurujących sezon w sprintach, wyścigów na Hungaroringu, Maciej Stańco prowadzi w punktacji Grand Prix Polski ex aequo ze Słowakiem Miro Konopką, jeżdżącym 670-konnym Saleenem klasy GT1.

W mocno obsadzonych zawodach Material Center Cup, rozpoczynających FIA Central European Championship, startowały trzy samochody DTM. W sprintach Dywizji 4 uczestniczyło 32 kierowców, dwunastu z Polski. W WSMP ruszyły rozgrywki o markowe puchary - Super Challenge dla samochodów Ferrari oraz GT3 Cup Trophy dla Porsche.

Maciej Stańco wywalczył pole position w pierwszym sprincie WSMP, pokonując w kwalifikacjach Miro Konopkę o 0,279 sekundy. Ferrari i Saleen stanęły w drugim rzędzie - za DTM-ami Filipa Sladecki i Tomasa Liedla. Po starcie, Stańco spadł za Konopkę i Roberta Lukasa, ale wygrał pojedynek z Porsche na piątym okrążeniu i dojechał do mety jako trzeci, za Sladecką i Konopką.

W niedzielnych kwalifikacjach poszło jeszcze lepiej. Maciej Stańco ponownie okazał się najszybszy w stawce WSMP, ustępując jedynie Filipowi Sladecce w Audi A4 DTM czeskiego zespołu Bohemia Racing. Miro Konopka znalazł się na piątym polu, za Audi TT-R DTM Tomasa Liedla i Porsche Roberta Lukasa. W wyścigu na dystansie 15 okrążeń, Ferrari Stańcy finiszowało za Audi Sladecki, 15 sekund przed Saleenem Konopki.

Maciej Stańco: - W sobotę na torze panowały trudne warunki. Świeciło słońce, było upalnie i bardzo ślisko. W kwalifikacjach wszyscy uzyskiwali gorsze czasy, niż na testach i wolnych treningach. Miro Konopka normalnie jedzie tutaj 1.47-1.48, a tym razem nie mógł zejść poniżej 1.51, choć zaliczył 14 okrążeń. Tak jak przewidywałem, po starcie spadłem za Konopkę i Lukasa. Nie ruszył z miejsca DTM Liedla, więc zajmowałem czwartą lokatę. Konopka nam odjechał. Przez pięć okrążeń walczyłem z Robertem Lukasem. Próbowałem mu wejść, Robert się bronił, ale w końcu się udało. W niedzielę zmieniła się pogoda. Słońce zniknęło za chmurami i nawet trochę pokropiło, ale w końcu nawierzchnia pozostała sucha na kwalifikacje. Czasówka przebiegła spokojnie. Przejechałem jedno mierzone okrążenie na nowych gumach i czekałem, co zrobi konkurencja. Myślałem, że Konopka coś jeszcze zwojuje. Startowałem z prawej, brudnej strony toru. Ciągle kombinujemy, jak tym autem ruszyć, ponieważ Ferrari nie posiada systemu launch control. To po prostu nie jest samochód, zbudowany do zatrzymanych startów. Miro Konopka atakował mnie niemal przez cały dystans i dopiero pod koniec zwolnił. Ogólnie jestem bardzo zadowolony z weekendu pod Budapesztem.

WYŚCIG 1 (16 okrążeń)
1. Filip Sladecka (SK) Audi A4 DTM
2. Miro Konopka (SK) Saleen S7R
3. Maciej Stańco (PL) Ferrari 430 GT3
4. Robert Lukas (PL) Porsche 997 GT3 Cup
5. Teodor Myszkowski (PL) Porsche 997 GT3 Cup
6. Zdeno Mikulasko (SK) Porsche 997 GT3 Cup

WYŚCIG 2 (15 okrążeń)
1. Filip Sladecka (SK) Audi A4 DTM
2. Maciej Stańco (PL) Ferrari 430 GT3
3. Miro Konopka (SK) Saleen S7R
4. Stefan Biliński (PL) Porsche 997 GT3 Cup
5. Teodor Myszkowski (PL) Porsche 997 GT3
6. Robert Lukas (PL) Porsche 997 GT3 Cup

PUNKTACJA GRAND PRIX POLSKI
1. Maciej Stańco 18
= Miro Konopka 18
3. Robert Lukas 10
= Teodor Myszkowski 10
5. Marcin Gładysz 7
6. Stefan Biliński 6